O autorze
Wychowany na molosach i wciąż w nich zakochany, ostatnio uwiedziony przez buliki i w stałym związku z Avisem (American staffordshire terrier)
piątek, 12 sierpnia 2016
czwartek, 11 sierpnia 2016
środa, 10 sierpnia 2016
poniedziałek, 8 sierpnia 2016
Po pierwsze – nie karać, czyli KLIKER Karen Pryor
![]() |
| Dodaj napis |
Kliker - skuteczne szkolenie psa
Karen Pryor
Wydawnictwo: Galaktyka 2014
liczba stron: 118
liczba stron: 118
Kiedy do zamawianej przez internet paczki z zakupami przeznaczonymi dla Aviska, mojego kochanego amstaffa, dorzucałem książkę Karen Pryor, amerykańskiej pisarki specjalizującej się w psychologii behawioralnej i biologii ssaków morskich, Kliker – skuteczne szkolenie psa, miałem już jakie takie teoretyczne pojęcie o pozytywnym szkoleniu zwierząt, w szczególności zaś o metodzie klikerowej. Muszę przyznać więc, że równie jak na książce, zależało mi na płytce DVD z filmem The HOW of BOW WOW (wyprodukowanym przez Sherri Lippman i Virginię Broitman), która była dołączona do tego wydania. Widziałem już jego fragment w internecie i wydał mi się interesującym.
Po otrzymaniu przesyłki stwierdziłem, że chyba w tak małej objętości (cienka książeczka z dużą czcionką) nie znajdzie się wiele nowych rzeczy i potwierdziło się to w trakcie lektury. Wszystkie te informacje, które można wydobyć z Klikera Karen Pryor, można obecnie znaleźć w internecie; w końcu od pierwszego wydania książki w 2005 metoda klikerowa bardzo się upowszechniła i w sieci jest coraz więcej materiałów na ten temat. Z filmem było jeszcze gorzej.
Po otrzymaniu przesyłki stwierdziłem, że chyba w tak małej objętości (cienka książeczka z dużą czcionką) nie znajdzie się wiele nowych rzeczy i potwierdziło się to w trakcie lektury. Wszystkie te informacje, które można wydobyć z Klikera Karen Pryor, można obecnie znaleźć w internecie; w końcu od pierwszego wydania książki w 2005 metoda klikerowa bardzo się upowszechniła i w sieci jest coraz więcej materiałów na ten temat. Z filmem było jeszcze gorzej.
Okazało się, że płytka DVD jest uszkodzona. Złożyłem reklamację, której nie uznano stwierdzając, iż multimedia na niej zawarte odtwarzają się prawidłowo i odesłano mi nośnik z powrotem. Jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem, że wbrew odpowiedzi, którą mi przekazano, odesłano mi... inną, dobrą płytę DVD. Jej zawartość okazała się tym, czego oczekiwałem – świetnym materiałem dla chcących poznać metodę.
Docieramy więc do zasadniczego pytania – czy warto poczynić wydatek, by posiadać w domu tę książkę i materiały na DVD w czasie, gdy sieć jest pełna informacji o metodzie klikerowej?
Tak! I absolutnie nie żałuję tej niewielkiej w sumie kwoty, jaką na ów zestaw poświęciłem. Dla początkujących jest to świetne wprowadzenie, a dla tych, którzy wiedzą już co nieco, gruntowne uporządkowanie rożnych strzępków wiedzy. Podstawową bowiem zaletą opracowania napisanego przez Karen Pryor jest wyłożenie w sposób usystematyzowany absolutnych podstaw, które w stosunku do wychowania wszystkich zwierząt są takie, jak w przypadku psów:
Zamiast powstrzymywać psa od robienia złych rzeczy można uczyć go robić rzeczy właściwe.
Moim zdaniem w wielkiej mierze jest to motto, które powinno również przyświecać wychowaniu szczególnego gatunku zwierząt, jakim jest homo sapiens.
Powyższe jest idealną konkretyzacją ogólniejszego przykazania:
Po pierwsze - nie karać.
Jedyną dozwoloną, ale za to absolutnie wystarczającą, „karą” jest brak nagrody.
W książce jest dużo odniesień do delfinów i innych zwierząt, przy wychowaniu których owe metody się narodziły. Niektórych to razi, gdyż są przeciwnikami zamykania żywych istot w oceanariach, ogrodach zoologicznych i innych podobnych instytucjach. Nie zważajcie na głosy takich nawiedzonych ekooszołomów, gdyż świadczą one albo o niewiedzy, albo o czymś znacznie gorszym. Odłów do ogrodów zoologicznych nigdy nie był zagrożeniem dla żadnego gatunku, w końcu ilość ogrodów jest ograniczona, był nim natomiast, i jest, popyt ze strony indywidualnych odbiorców – „hodowców” i „kolekcjonerów”, że o świecie mody nie wspomnę. Z drugiej strony, gdyby nie ogrody zoologiczne i farmy, w których się hoduje poszukiwane zwierzęta, niektóre wciąż obecne na Ziemi gatunki już dawno przestałyby istnieć. Podobno obecnie co dwadzieścia minut wymiera jeden gatunek. Nikt o zdrowym umyśle nie będzie upatrywał przyczyn w działalności zoo. Szkoda tylko, że „ekolodzy” jakoś nie chcą się zająć tym, co naprawdę jest przyczyną tej rzezi. No, ale to tylko taka dygresja, wróćmy do lektury i filmu.
Tematyka wychowania psa bez kar i z pomocą klikera jako narzędzia, które to ułatwia, jest niezgłębiona, gdyż każdy pies jest inny i do każdego trzeba podejść indywidualnie. Ponadto każdy właściciel czy treser ma inne wymagania oraz inne możliwości. Ilość problemów, jakie mogą powstać, jest nieograniczona, ale Kliker i załączona płyta The HOW of BOW WOW dają solidne podstawy, by poznać mechanizmy, na których wszystko się opiera i wiedzieć, czego szukać; które z proponowanych, na przykład w sieci, rozwiązań, są prawidłowe, a które nie. Myślę, że dla każdego początkującego wydanie z płytą będzie wartościowym nabytkiem
piątek, 5 sierpnia 2016
środa, 3 sierpnia 2016
poniedziałek, 1 sierpnia 2016
BRIT TRAINING XL
45-90kg snack for dogs of extra large breeds
Przysmaki dla psa są ważnym kierunkiem zainteresowania każdego piesoluba, ale szczególnie istotne są dla tych, którzy chcą wychowywać swego pupila przy pomocy pozytywnych bodźców. Idealna nagrodka powinna mieć kilka cech, których wystąpienie lub brak w danym produkcie niejednokrotnie trudno ocenić nawet, gdy się go ma w ręku, a co dopiero jedynie na podstawie zdjęcia i opisu z internetu. Celowym mi się więc wydaje przybliżenie tych smaczków, które z Aviskiem przetestowaliśmy i doceniliśmy, lub też znielubiliśmy.
BRIT TRAINING XL 45-90kg SNACK FOR DOGS OF EXTRA LARGE BREEDS, jak sama nazwa wskazuje, nominalnie są za duże dla Aviska, który choć ostatnio nieco się „polepszył”, to mimo wszystko nie przekracza na pewno 30kg. Tak się jednak ostatnio zdarzyło, że musiałem dobrać nieco do innego planowanego zakupu, by mieć darmową wysyłkę, i padło na te właśnie nagrodki.
BRIT TRAINING XL 45-90kg SNACK FOR DOGS OF EXTRA LARGE BREEDS, jak sama nazwa wskazuje, nominalnie są za duże dla Aviska, który choć ostatnio nieco się „polepszył”, to mimo wszystko nie przekracza na pewno 30kg. Tak się jednak ostatnio zdarzyło, że musiałem dobrać nieco do innego planowanego zakupu, by mieć darmową wysyłkę, i padło na te właśnie nagrodki.
Jak widać ze zdjęcia, smaczki Brit na pewno nie okazały się za duże jak na buźkę Aviska, w której jak to już udowodnił, może się zmieścić nawet sześć słusznych rozmiarów schabowych jednocześnie. Gorzej jednak z wartością energetyczną. Dziesięć takich snacków to już spora garstka, którą należałoby uwzględnić pomniejszając rację karmy podstawowej, czego jednak wolę unikać, gdyż jedzonko główne jest idealnie zbilansowane, wypróbowane, a co do przysmaków, to nie są one przygotowywane z myślą o tym, by być znaczącą porcją jadłospisu. Na szczęście kształt koniczynki pozwala łatwo, nawet w czasie spaceru lub tuż przed nim, podzielić porcyjki na pół. Niestety, po podzieleniu kawałki nieco się kruszą. Nie na tyle, by ich zauważalnie ubywało, ale na tyle, że po godzinnym spacerze trzeba jednak kieszeń wytrzepać. Oczywiście, nie jest to problemem w typowym treningu, zwłaszcza gdy używamy saszetki na przysmaki.
Reasumując, dla Aviska Brit snacki jako smaczki, przekąski wydawane w mniejszych ilościach, okazałyby się bardzo trafionym rozwiązaniem, ale jako nagrodki treningowe nie, gdyż są jednak za duże. Z brzuszkiem Aviska po tych łakociach nie było żadnego problemu, czyli dla większych psów, dla których są przeznaczone, będą na pewno idealne.
Jeśli chodzi o atrakcyjność, okazały się w całkowicie zadowalający sposób smakowite. Inna sprawa, że nasz bulik jest z tych wszystkożernych, i niewiele jest rzeczy, na które by kręcił nosem. Oczywiście, każdy pies jest inny. Psy, tak jak ludzie – mają swoje upodobania, słabości i smaki. Nie znaczy, że to, co podeszło Aviskowi, równie dobrze trafi w gust Waszego pupila. Pamiętajcie o tym, bo to dotyczy wszystkiego – od outfitu poczynając, na jedzeniu kończąc.
Reasumując, dla Aviska Brit snacki jako smaczki, przekąski wydawane w mniejszych ilościach, okazałyby się bardzo trafionym rozwiązaniem, ale jako nagrodki treningowe nie, gdyż są jednak za duże. Z brzuszkiem Aviska po tych łakociach nie było żadnego problemu, czyli dla większych psów, dla których są przeznaczone, będą na pewno idealne.
Jeśli chodzi o atrakcyjność, okazały się w całkowicie zadowalający sposób smakowite. Inna sprawa, że nasz bulik jest z tych wszystkożernych, i niewiele jest rzeczy, na które by kręcił nosem. Oczywiście, każdy pies jest inny. Psy, tak jak ludzie – mają swoje upodobania, słabości i smaki. Nie znaczy, że to, co podeszło Aviskowi, równie dobrze trafi w gust Waszego pupila. Pamiętajcie o tym, bo to dotyczy wszystkiego – od outfitu poczynając, na jedzeniu kończąc.
Wasz Andrew
Subskrybuj:
Posty (Atom)







